23 Dezember 2010

Francuskie cynamonki


Lubicie ciastka cynamonowe? Mam dla was propozycję nie do odrzucenia:) polecam najtańsze, najsmaczniejsze i zawsze udające się ciastka o smaku cynamonu na francuskim cieście:)


Francuskie cynamonki
2 paczki francuskiego ciasta mrozonego(kupicie w biedronce lub netto)
1/2 szklanki cukru
2 łyżki cynamonu
1 łyżeczka imbiru

Ciasto rozmrozić, cukier, cynamon i imbir wymieszać,  wysypać mieszankę na ciasto, ciasto zamknąć jak książkę z dwóch stron i znowu posypać i znowu zamknąć. Na koniec pokroić w cienkie paski i ułożyć na blasze. Piec w 200 stopniach po ok 15-20 min, w połowie pieczenia obrócić. Studzić na płaskim sitku.
Przepis stary jak świat, ale ciasteczka pyszne:) Polecam i smacznego:)))
A ja zmykam do kuchni:)))

11 Dezember 2010

Świąteczna gwiazdeczka





Z dna scrapowej szuflady wykopałam "starą" kolekcję zimowych papierów ILS.
Cwiek ze scrap.com.pl, srebrna gwiazda od Bei:*, reszta to zawartość mojej szuflady i moja radosna twórczość;)
Kartką jestem osobiście zachwycona i chyba ja sobie zostawię:))))
Miłego dnia i dziękuję za przemiłe komentarze!

08 Oktober 2010

Obsesji ciąg dalszy:)




O tym, że Franusia to wdzięczny temat do blogowania już mogliście się przekonać;)
Ale w duecie z Werką...Mniam:) Nie mogłam się oprzeć;)
Dziś tylko zajawka świątecznej produkcji;)

29 September 2010

Moja obsesja:)

W oczekiwaniu na MS zrobiłam parę kartek świątecznych, niestety chyba większą obsesję mam na punkcie Franki...zresztą... patrzcie sami jakie ma śliczne, blue oczęta:)
Ciężko zrobić jej fotkę jak stoi, bo na ogół śpi:) nie widać wtedy ani ślepków ani całej jej...więc takie siedzące, zamyślone pozy jak ta tutaj to naprawdę ewenement:)
:)
Kartki pokażę następnym razem, bo coś nie mogę dojść do ładu z aparatem:) A to światło nie takie, a to nieostre..ech...Rąbek u spódnicy;)


12 Juli 2010

Frania

Zdjęcia otrzymałam od przesympatycznej pani Ani,  
u której urodziła się Franciszka i są własnością hodowcy.

Po tragicznej  śmierci naszej Zuzki- naszej ukochanej 10 letniej kotki z rakiem, ostatnie 3 tygodnie były dla nas trudne. Zuzy brakowało na każdym kroku.
Decyzję podjęliśmy wczoraj- miejsce Zuzi zajmie Francesca- 4-miesięczna kotka tajska z wielopokoleniowym rodowodem.
Powyżej zdjęcia naszej Franki.



O rasie kota tajskiego:
Opis i zdjęcie ze strony: http://www.tajski.koty.tasdj.pl/
Koty tajskie- to rasa powstała po krzyżówce kota birmańskiego z syjamskim.

Wzorzec rasy ustalony w Stanach Zjednoczonych od 1990 r. obowiązuje także w Niemczech na podstawie zatwierdzenia przez światowy związek WCF. Decyzję tę uznały także niektóre niezależne związki. W Polsce nazwa ta jeszcze się nie upowszechniła. Idealny kot tajski jest średniej wielkości, raczej masywny, lecz zarazem elegancki w ruchu. Ma harmonijne proporcje ciała i okrągławe kształty; jest silnie umięśniony.
Głowa jest okrągła, a policzki i czoło są uwydatnione, profil nosa - poczynając od sklepionego czoła - tworzy linię wypukłą. Górna powieka ma kształt migdałowaty, dolna zaś - okrągły, co razem stanowi o wyglądzie typowego kota tajskiego. Szeroki rozstaw oczu i średnia ich wielkość odróżniają oczy kota tajskiego od oczu kota syjamskiego. Oczy powinny być możliwie intensywnie ciemnoniebieskie; jasne lub bladoniebieskie z początkowego okresu hodowli tej rasy nie są już tolerowane i wykluczają koty z dalszej hodowli.
Pyszczek jest lekko zaokrąglony, w żadnym razie nie może być ostro zakończony jak u syjamów, harmonizuje z ogólnym wyglądem głowy. Dobrze rozwinięty podbródek tworzy z profilu jedną linię z czubkiem nosa. Uszy są średniej wielkości, szerokie u nasady, lekko zwrócone do środka i trochę bocznie osadzone. Głowa wraz z uszami trochę przypomina kształtem jabłko.
Ciało robi wrażenie dużego i mocnego, z dobrze rozwiniętą klatką piersiową. Linia grzbietu ku tyłowi lekko się wznosi, co jest spowodowane przez nieco dłuższe tylne niż przednie kończyny. Kark nie może być zbyt długi i robi ogólne wrażenie muskularnego. Kończyny także nie mogą być za długie i muszą mieć proporcje stosowne do reszty ciała. Końce łap są okrągławe. Ogon jest średniej długości, u nasady nieco grubszy, ostro zakończony. Mocne i ładne futro ściśle przylega do ciała, jednak nie jest tak rzadkie jak typowe futro syjamów. Ma mało podszycia, lecz mimo to wygląda delikatnie i jest jedwabiste.
Istnieje kilka odmian barwnych. U wszystkich ważny jest wyraźny kontrast między barwą zasadniczą futra a oznakami na głowie. uszach, kończynach i ogonie.
Seal point mają czarnobrązowe oznaki na tle od beżowego do kremowego. Dopuszczalne są ciemniejsze cienie.
Blue point mają szaroniebieskie oznaki na niebieskawym tle. które powinno być możliwie jasne. Czekoladowe i liliowe mają barwę zasadniczą futra i barwę oznak takie same jak syjamy typu nowoczesnego.
To samo odnosi się do red point, tortie point i tabby point. Ostatnie wymienione są jednak jeszcze w stadium eksperymentów hodowlanych i nie mają w pełni dojrzałych cech typowych dla rasy.
(Opis rasy pochodzi z książki "RASY KOTÓW" wydanej przez Oficynę Wydawniczą MULTICO)

 ***
Koty tajskie są bardzo spokojne i przyjacielskie
Mają krótką, niealergiczną sierść! Prawie nie linieją!
Lubią dzieci i towarzystwo innych zwierząt, są gadatliwe i uwielbiają pieszczoty.
W nocy śpią, nie mają natury niszczyciela.

Jest pewny siebie, ciekawski, pogodny. Chętnie uczy się różnych sztuczek.
Otwarty i kontaktowy, lubi być w centrum zainteresowania. Wizyty gości są dla niego doskonałą okazją do popisywania się.
Jest znany z wielkiego przywiązania do człowieka, stratę ukochanego opiekuna może nawet przypłacić zdrowiem.
Wymaga dużo uwagi i stałego kontaktu z właścicielem, ludzką rodzinę traktuje jak członków swojego stada. Jest dosyć głośny i gadatliwy, ale nie jest to cecha bardzo uciążliwa. Jeśli uzna, że jest ignorowany potrafi upomnieć się o swoje prawa i okazać niezadowolenie. Nie lubi samotności, najlepiej czuje wśród innych zwierząt (nie tylko kotów).
Ma silny charakter i zazwyczaj przewodzi w grupie. Jest dość aktywny, chętnie się wspina - zwłaszcza w młodym wieku należy dostarczyć mu rozrywek.
Kotki są bardzo troskliwymi matkami, a kocury pomagają w odchowywaniu potomstwa.
(źródło: http://www.koty.pl/katalog-ras/art28,kot-tajski.html)

***
Mam nadzieję, że kolejna notka w zakładce" Frania" będzie już z fotkami Franusi w naszym domu:)

08 Juli 2010

The imagination has no limits...

czyli...mini album:) którego zajawkę mogliście zobaczyć tutaj>>.
Zdjęć dużo- uprzedzam;)
Oczywiście przygotowana jestem na wasza krytykę!
To mój pierwszy album i już wiem, że będzie ich więcej:)))
Świetna zabawa!

06 Juli 2010

Przepis na wafle z czekoladą własnej roboty:))



Kazdy z Was zapewne pamięta z dzieciństwa
takie wafle z nadzieniem czekoladowym własnej roboty...
Moje dzieci je uwielbiają:) dlatego robię je bardzo często!
Może i wy zrobicie swoim pociechom?
Zapraszam:)

***
Przepis na wafle z czekoladą własnej roboty

Potrzebujesz:
Paczka lub dwie wafli- do nabycia w zwykłym sklepie spożywczym
4 łyżki prawdziwego kakao
1 paczuszka cukru waniliowego
ok. 1/4 szklanki wody
3/4 szklanki cukru kryształu
3/4 szklanki mleka w proszku- zwykłe, byle było w proszku, np. "niebieskie",
mleko w proszku kupisz w osiedlowym spożywczym lub np. w hipermarketach.
2-3 krople aromatu migdałowego.
1/2 kostki dobrej margaryny, masła lub masła roślinnego.

Sposób przygotowania:
1. Margarynę rozpuścić na małym ogniu w garnuszku.
2. Dodać cukier, cukier waniliowy.
3. Dodać cukier i wodę i pogotować chwilę aby wszystkie składniki dokładnie się połączyły.
4. Dodać kakao oraz aromat migdałowy.
5. Całość chwilę pogotować na bardzo małym ogniu mieszając aby się nie przypaliło.
6. Zdjąć z ognia, odczekać ok. 5 min
7. Wsypać mleko w proszku i szybko i dokładnie wymieszać.
Początkowo zrobi się kluska, ale z każdym ruchem łyżki całość powinna nabrać pięknego, czekoladowego, połyskliwego koloru.
Mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji.
8. Gotową masą przekładamy wafle.

Uwaga! Masa szybko gęstnieje!

Masa bez mleka w proszku sprawi, że kakao namoczy wafle i będzie wypływało.
Mleko w proszku powoduje, że masa jest gęsta, nie spływa i szybko zastyga:)
Do swoich wafli nie dodaję dżemu- niektórzy dodają, aby uniknąć słodyczy:)
Osobiście uważam to za profanację wafelków:)
Przełożone masą wafle pokrój według własnego uznania na mniejsze kawałki,
ja swoje kroję w rombiki:)

Smacznego!






21 Juni 2010

Na 25-lecie



***
Na zamówienie na sobotę jedna z 2 kartek- na 25-lecie pożycia małżeńskiego.
W przepisie: Stempel i papier z Scrap.com.pl, czekoladowa baza z ILS
róże z Magdowa, Kwiatki Prima, dziurkacze-liść i serca.
Bardzo lubię tę mapkę
i nie wyobrażam sobie kartek związanych ze ślubem
czy inną uroczystością kościelną w innej formie:)
Do zrobienia mam jeszcze drugą, na tę samą okoliczność...
Maszyna do szycia działa!
Pozdrawiam;)

18 Juni 2010

Letni album

***
To tylko zajawka letniego albumu, przygotowane zdjęcia moich dzieci z zeszłorocznych wakacji oraz baza.
Póki co odpuściłam album z kółkami do spinania-choć mam je i czekają cierpliwie w szufladzie oraz z albumu łączonego w inny sposób.
Postawiłam na prosty albumik bez łączonych kartek w przepięknym kolorze blue.
Ale... za to...złamałam igłę w maszynie:) więc z szycia póki co nici:))))
Teraz tylko czekam na letni wakacyjny Kit Z ILS,
z którego mam zamiar wykonać resztę albumu:)
a który mam nadzieję lada dzień pojawi się w moim domu:)
Nulka, liczę na Ciebie;))))
***
Noooo, to tyle:)
Teraz idę się troszkę pouczyć angielskiego... jutro egzamin:)
***
Buziaki dla Was:)

15 Juni 2010

Ślubna z szyciem



***
Na zamówienie ślubna kartka.
Co ciekawe- pierwsze szycie maszyną w historii mojego carmaking'u:))
Podobało mi się:)
Maszyny nie chowam;)
Kolorki blade, bo za oknem ponuro:(

***
W przepisie:
Majowy KIT z ILS

***
Buźka dla Was i dzięki za odwiedziny:)

10 Mai 2010

Kruche ciasto z rabarbarem



Uwielbiam piec ciasta:)
Tym razem skusiłam się na ogrodowy rabarbar w połączeniu z kruchym ciastem.
Niniejszym sezon na rabarbar uważam za otwarty:)
Lubię go choć jest tak niezdrowy... Moje biedne nerki...;)


Kruche ciasto z rabarbarem


Składniki na kruche ciasto:
3 szklanki mąki
1 szklanka cukru
25 dag margaryny
6 żółtek
2 łyżeczki proszku do pieczenia
aromat waniliowy lub cukier waniliowy.
Beza na owoce:
6 białek
¼ szklanki cukru
1 opakowanie kisielu wiśniowego
Owoce:
ok. 70 dag rabarbaru, mogą to być śliwki, jabłka, czarna porzeczka, jagody i inne "mokre owoce"

Sposób wykonania:
1. Do mąki dodać cukier, miękką margarynę, żółtka, proszek do pieczenia i aromat waniliowy.
2. Wyrobić ciasto kruche i włożyć do zamrażarki na 20 minut.
3. Ciasto dzielimy na 2 części. Jedną część ciasta rozwałkowujemy kładziemy na wysmarowaną tłuszczem prostokątną formę o wymiarach 25 na 36 cm. Drugą część ciasta odłożyć na posypkę.
4. Rabarbar obrać, pokroić w kostkę i ułożyć na surowym cieście.
5. Białka ubić na sztywną pianę, dodać cukier i dalej ubijać.
6. Następnie dodać kisiel (w proszku) i delikatnie wymieszać. Powstałą masę wylać na owoce.
7. Na część bezową położyć pokruszoną połowę ciasta kruchego.
8. Piec około 40 minut w temperaturze 160-170 °C.
9. gdy ciasto ostygnie - posypać cukrem pudrem.

Smacznego.

07 Mai 2010

Cake slice box & blue:)


Kolejny cake slice box, tym razem w kolorach kwietniowego ILS KIT, czyli w blue.
Chyba będzie ich więcej, bo świetna zabawa przy nich:)

Kurs na cake slice box możecie zobaczyć w Cafeart.pl>>

Cake slice box :)






A taki kawałek "ciasta"- scrapowe pudełko sobie pełniłam w ramach przygotowania prezentu dla pewnej Szyjki.
Kurs krok po kroku też mam przygotowany, więc niebawem w Cafeart.pl zobaczycie jak zrobić takie ciacho:)
Pozdrawiam:)

14 April 2010

ILS -brązy i róże


 Skład: papiery ILS, kwiatki by Latarnia Morska, wstążka, gałązki od Bei:*
*Aby zobaczyć większe zdjęcia, kliknij w nie:)

22 März 2010

Kocyk na szydełku dla Lilki




Kocyk skończony, wysłany, otrzymany.

Fotki kocyka i Lilki- od Bei- dzięki Kochana:*

18 Februar 2010

Dziergolę dalej...




dziergolę dalej...
jestem na półmetku...
mam jeszcze woreczek kwadracików, które nie są zszyte...

Masakra jakaś:))))

Zrobiłam też z tego kurs krok po kroku dla cierpliwych do Cafeart.pl, ale na razie nie mam siły go publikować...

03 Februar 2010

Kocyk dla Nowinki



Moja przyjaciółka Bea z Kreatywnego Kącika zrobiła u mnie ciążowe zamówienie na...szydełkowy kocyk dla Nowinki:)

Jakże mogłabym odmówić?? Nie przez wzgląd na myszy, ale ze względu na wielką sympatię do Bei postanowiłam wydziergolić szydełkowy kocyk.

Długo szukałam wzoru właściwego i w końcu znalazłam.
Kocyk tworzę zawzięcie kwadracik po kwadraciku...pomiędzy jednym egzaminem a następnym, bo w końcu sesję mam...
Mam też wielką nadzieję, że uda mi się skończyć nim Bea urodzi...
Mam tez w planie niespodziankę dla małej Nowinki, ale.. o tym jak już przesyłka trafi do dziecinki.
Tym czasem pozdrawiam Was ciepło z miasta, w którym zaspy na pół metra:)))

----------------------------------------------------------------------------------

Mam już 10 kwadracików:D potrzeba jeszcze 80....więc dziergolę dalej...