12 Juli 2010

Frania

Zdjęcia otrzymałam od przesympatycznej pani Ani,  
u której urodziła się Franciszka i są własnością hodowcy.

Po tragicznej  śmierci naszej Zuzki- naszej ukochanej 10 letniej kotki z rakiem, ostatnie 3 tygodnie były dla nas trudne. Zuzy brakowało na każdym kroku.
Decyzję podjęliśmy wczoraj- miejsce Zuzi zajmie Francesca- 4-miesięczna kotka tajska z wielopokoleniowym rodowodem.
Powyżej zdjęcia naszej Franki.



O rasie kota tajskiego:
Opis i zdjęcie ze strony: http://www.tajski.koty.tasdj.pl/
Koty tajskie- to rasa powstała po krzyżówce kota birmańskiego z syjamskim.

Wzorzec rasy ustalony w Stanach Zjednoczonych od 1990 r. obowiązuje także w Niemczech na podstawie zatwierdzenia przez światowy związek WCF. Decyzję tę uznały także niektóre niezależne związki. W Polsce nazwa ta jeszcze się nie upowszechniła. Idealny kot tajski jest średniej wielkości, raczej masywny, lecz zarazem elegancki w ruchu. Ma harmonijne proporcje ciała i okrągławe kształty; jest silnie umięśniony.
Głowa jest okrągła, a policzki i czoło są uwydatnione, profil nosa - poczynając od sklepionego czoła - tworzy linię wypukłą. Górna powieka ma kształt migdałowaty, dolna zaś - okrągły, co razem stanowi o wyglądzie typowego kota tajskiego. Szeroki rozstaw oczu i średnia ich wielkość odróżniają oczy kota tajskiego od oczu kota syjamskiego. Oczy powinny być możliwie intensywnie ciemnoniebieskie; jasne lub bladoniebieskie z początkowego okresu hodowli tej rasy nie są już tolerowane i wykluczają koty z dalszej hodowli.
Pyszczek jest lekko zaokrąglony, w żadnym razie nie może być ostro zakończony jak u syjamów, harmonizuje z ogólnym wyglądem głowy. Dobrze rozwinięty podbródek tworzy z profilu jedną linię z czubkiem nosa. Uszy są średniej wielkości, szerokie u nasady, lekko zwrócone do środka i trochę bocznie osadzone. Głowa wraz z uszami trochę przypomina kształtem jabłko.
Ciało robi wrażenie dużego i mocnego, z dobrze rozwiniętą klatką piersiową. Linia grzbietu ku tyłowi lekko się wznosi, co jest spowodowane przez nieco dłuższe tylne niż przednie kończyny. Kark nie może być zbyt długi i robi ogólne wrażenie muskularnego. Kończyny także nie mogą być za długie i muszą mieć proporcje stosowne do reszty ciała. Końce łap są okrągławe. Ogon jest średniej długości, u nasady nieco grubszy, ostro zakończony. Mocne i ładne futro ściśle przylega do ciała, jednak nie jest tak rzadkie jak typowe futro syjamów. Ma mało podszycia, lecz mimo to wygląda delikatnie i jest jedwabiste.
Istnieje kilka odmian barwnych. U wszystkich ważny jest wyraźny kontrast między barwą zasadniczą futra a oznakami na głowie. uszach, kończynach i ogonie.
Seal point mają czarnobrązowe oznaki na tle od beżowego do kremowego. Dopuszczalne są ciemniejsze cienie.
Blue point mają szaroniebieskie oznaki na niebieskawym tle. które powinno być możliwie jasne. Czekoladowe i liliowe mają barwę zasadniczą futra i barwę oznak takie same jak syjamy typu nowoczesnego.
To samo odnosi się do red point, tortie point i tabby point. Ostatnie wymienione są jednak jeszcze w stadium eksperymentów hodowlanych i nie mają w pełni dojrzałych cech typowych dla rasy.
(Opis rasy pochodzi z książki "RASY KOTÓW" wydanej przez Oficynę Wydawniczą MULTICO)

 ***
Koty tajskie są bardzo spokojne i przyjacielskie
Mają krótką, niealergiczną sierść! Prawie nie linieją!
Lubią dzieci i towarzystwo innych zwierząt, są gadatliwe i uwielbiają pieszczoty.
W nocy śpią, nie mają natury niszczyciela.

Jest pewny siebie, ciekawski, pogodny. Chętnie uczy się różnych sztuczek.
Otwarty i kontaktowy, lubi być w centrum zainteresowania. Wizyty gości są dla niego doskonałą okazją do popisywania się.
Jest znany z wielkiego przywiązania do człowieka, stratę ukochanego opiekuna może nawet przypłacić zdrowiem.
Wymaga dużo uwagi i stałego kontaktu z właścicielem, ludzką rodzinę traktuje jak członków swojego stada. Jest dosyć głośny i gadatliwy, ale nie jest to cecha bardzo uciążliwa. Jeśli uzna, że jest ignorowany potrafi upomnieć się o swoje prawa i okazać niezadowolenie. Nie lubi samotności, najlepiej czuje wśród innych zwierząt (nie tylko kotów).
Ma silny charakter i zazwyczaj przewodzi w grupie. Jest dość aktywny, chętnie się wspina - zwłaszcza w młodym wieku należy dostarczyć mu rozrywek.
Kotki są bardzo troskliwymi matkami, a kocury pomagają w odchowywaniu potomstwa.
(źródło: http://www.koty.pl/katalog-ras/art28,kot-tajski.html)

***
Mam nadzieję, że kolejna notka w zakładce" Frania" będzie już z fotkami Franusi w naszym domu:)

08 Juli 2010

The imagination has no limits...

czyli...mini album:) którego zajawkę mogliście zobaczyć tutaj>>.
Zdjęć dużo- uprzedzam;)
Oczywiście przygotowana jestem na wasza krytykę!
To mój pierwszy album i już wiem, że będzie ich więcej:)))
Świetna zabawa!

06 Juli 2010

Przepis na wafle z czekoladą własnej roboty:))



Kazdy z Was zapewne pamięta z dzieciństwa
takie wafle z nadzieniem czekoladowym własnej roboty...
Moje dzieci je uwielbiają:) dlatego robię je bardzo często!
Może i wy zrobicie swoim pociechom?
Zapraszam:)

***
Przepis na wafle z czekoladą własnej roboty

Potrzebujesz:
Paczka lub dwie wafli- do nabycia w zwykłym sklepie spożywczym
4 łyżki prawdziwego kakao
1 paczuszka cukru waniliowego
ok. 1/4 szklanki wody
3/4 szklanki cukru kryształu
3/4 szklanki mleka w proszku- zwykłe, byle było w proszku, np. "niebieskie",
mleko w proszku kupisz w osiedlowym spożywczym lub np. w hipermarketach.
2-3 krople aromatu migdałowego.
1/2 kostki dobrej margaryny, masła lub masła roślinnego.

Sposób przygotowania:
1. Margarynę rozpuścić na małym ogniu w garnuszku.
2. Dodać cukier, cukier waniliowy.
3. Dodać cukier i wodę i pogotować chwilę aby wszystkie składniki dokładnie się połączyły.
4. Dodać kakao oraz aromat migdałowy.
5. Całość chwilę pogotować na bardzo małym ogniu mieszając aby się nie przypaliło.
6. Zdjąć z ognia, odczekać ok. 5 min
7. Wsypać mleko w proszku i szybko i dokładnie wymieszać.
Początkowo zrobi się kluska, ale z każdym ruchem łyżki całość powinna nabrać pięknego, czekoladowego, połyskliwego koloru.
Mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji.
8. Gotową masą przekładamy wafle.

Uwaga! Masa szybko gęstnieje!

Masa bez mleka w proszku sprawi, że kakao namoczy wafle i będzie wypływało.
Mleko w proszku powoduje, że masa jest gęsta, nie spływa i szybko zastyga:)
Do swoich wafli nie dodaję dżemu- niektórzy dodają, aby uniknąć słodyczy:)
Osobiście uważam to za profanację wafelków:)
Przełożone masą wafle pokrój według własnego uznania na mniejsze kawałki,
ja swoje kroję w rombiki:)

Smacznego!